A Ty kiedy ładujesz baterie?

battery

„Czy ma Pani taki czas tylko dla siebie? Taką godzinkę albo dwie, kiedy robi Pani coś, co Pani lubi, a nie jest to pranie, gotowanie dla rodziny itp.? Jakieś fikołki, zumba, basen, książka, a może po prostu spacer po lesie- nie wiem, co Pani lubi?”

Do takiego pytania dochodzimy zawsze, kiedy rozmawiam z rodzicami dzieci z tzw. trudnościami wychowawczymi. Łatwo wpaść w taki zupełnie nielogiczny sposób działania, kiedy tylko cały czas dajemy, a nie odnawiamy swoich źródeł. Na początku to jest bardzo łatwe, bo radość, nowość rodzicielstwa jest ogromna, a emocjonalne skowronki fruwają wszędzie. Ale każdy się w końcu wyczerpuje i zaczyna jechać najpierw na rezerwie, potem na oparach, a potem to jest jakaś niesamowita masakra, kiedy funkcjonujemy zupełnie bez paliwa, bez oleju w silniku itd. Nawiasem mówiąc o nasze samochody dbamy o wiele bardziej niż o samych siebie ale to temat na osobny artykuł i może inny blog.

Na koniec pytanie zadaje ojciec: „a moje ładowanie akumulatora? Kiedy ja mam mieć czas dla siebie?” Ale mówi to z porozumiewawczym uśmiechem na ustach, bo obaj wiemy, że facet ma ten wrodzony poziom egoizmu na tyle wysoki, że zawsze zadba o siebie.

A nasze miłe Panie- przydałoby się jedną- dwie tabletki egoizmu dwa razy dziennie. Wszyscy byśmy na tym dobrze wyszli.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *