Tablety, smartfony, telewizory, youtuberzy.

Tablety, smartfony, telewizory, youtuberzy.

Długotrwałe granie na urządzeniu elektronicznym powoduje wydzielanie kortyzolu. Jest to hormon stresu. Jeśli Twoje dziecko gra- doświadcza na poziomie biochemicznym rekacji identycznych z długotrwałym stresem.

Dziecko wcale nie ćwiczy koncentracji grając, tylko zatraca się w grze. Urządzenie pochłania jego uwagę.

Używanie mediów społecznościowych powoduje wydzielanie dopaminy. Jest to hormon, który przynosi poczucie szczęścia ale jest też silnie uzależniający. Dopamina wydziela się także po spożyciu alkoholu, zapaleniu papierosa i uprawianiu hazardu. Te rzeczy też przynoszą chwilową ulgę, jednak na dłuższą metę powodują uzależnienie i “emocjonalną martwicę”.

Obraz z telewizora atakuje mózg ok 1200 impulsami na sekundę. Reakcja dziecka wystawionego na taką dawkę bodźców przypomina hipnozę, powoduje zachowania agresywne, pobudzenie psycho- ruchowe, wycofanie z kontaktów społecznych itd. Objawy zbieżne z obrazem spektrum autyzmu.

Treść wszystkich nagrań Youtuberów, których przedstawili mi moi młodzi pacjenci była: pusta, podana prymitywnym językiem, podana często w sposób słaby pod względem dykcyjnym, ujęta w takiej formie, która pod względem ilości bodźców była ponad moje siły. Najczęściej zawierała oczywiste lokowanie produktu.

Nieustannie przychodzące powiadomienia, przerzucanie co chwilę strumienia uwagi na inny bodziec prowadzi do defragmentacji uwagi. Człowiek po prostu traci umiejętność skupienia się przez dłuższy czas na jednym zadaniu.

W Stanach Zjednoczonych jest więcej zdarzeń drogowych wynikających z pisania wiadomości podczas jazdy niż z jazdy po alkoholu. W Polsce zapewne też, choć jeszcze nie znalazłem badań.

Właśnie- na wszystko powyższe są już badania. To nie jest kwestia mojej “wiary”, to nie jest moja “prorocka misja”, żeby krzyczeć że ten sprzęt może niszczyć zdrowie, a nawet zabijać. Na to są już cyfry.

Jeśli chcesz nadal upierać się przy swoim, że to tylko zabawa, że to dla śmiechu, dla rozrywki, że trzeba być w kontakcie, to musisz wypierać coraz więcej obiektywnych dowodów.

Wczoraj podczas spotkania z rodzicami jeden Pan powiedział: “dobrze, ale tak jest na całym świecie, takie są czasy, to choroba cywilizacyjna”. Owszem ale to TY JESTEŚ ODPOWIEDZIALNY ZA TWOJE DZIECKO i żadna cywilizacyjna tendencja Cię z tej odpowiedzialności nie zwalnia.

“Nie żyjemy w średniowieczu”- powiada Dziadek mojego pacjenta. Owszem ale każdego języka programowania można nauczyć się w kilka miesięcy i bzdurą jest, że dziecko musi korzystać z urządzeń, żeby nie być zacofane. Wręcz przeciwnie dzieci stają się przez to zacofane emocjonalnie i społecznie, a tych kompetencji nie da się skutecznie wyćwiczyć na kursie czy szkoleniu, jeśli niesie się ze sobą wieloletnie deficyty.

Ogarnij się!