„Głupia Pani!”

„Głupia Pani!”

Rozmawiałem ostatnio z Nauczycielką, która powiedziała: “zawsze potrafię poznać, które dziecko słyszy w domu negatywne komunikaty na mój temat, gdzie się mnie deprecjonuje. Po prostu widzę to po dziecku”.
Niestety cały czas spotyka się rodziców, którzy pozwalają sobie na krytykowanie Pani, często w nieparlamentarnych słowach przy dziecku: “ta głupia baba”, “ona sobie nie radzi”, “Twoja Pani się nie zna” itp. Nie będę przekonywał, że to jest strzał w kolano. Powiem tylko, że jak mi wulkanizator spieprzył koła w Toyocie, to już nigdy więcej jej do niego nie wstawiłem i ostrzegłem przed nim wszytkich znajomych. Moja Toyota mogła czuć się bezpieczna, wiedziała, że nie pozwolę jej krzywdzić. A jeśli TY wieczorem w domu mówisz, że Pani jest głupia, a na drugi dzień mówisz tej Pani przy dziecku z uśmiechem “dzień dobry” i każesz mu iść z tą Panią, to Twoje dziecko może się z Tobą czuć mniej bezpieczne, niż mój samochód ze mną.
Rozumiesz to? Napiszę wprost: po pierwsze dajesz podwójny przekaz- Pani jest głupia ale jednak do niej idziemy, a po drugie dajesz przekaz podprogowy “Pani jest głupia i Ciebie (dziecko) jej powierzymy- tzn. nie liczysz się dla nas.”
Jeśli Pani rzeczywiście jest głupia to: porozmawiaj z nią, jeśli nie pomoże porozmawiaj z Dyrekcją, jeśli to nie pomoże natychmiast zabierz swoje dziecko od „Głupiej Pani”, żeby się nie okazało, że najgłupszy jesteś Ty Rodzicu.