Ciężko być nastolatkiem

Zawsze było trudno być nastolatkiem, bo to czas wieloaspektowej transformacji człowieka. Dzisiaj chyba jest szczególnie ciężko. Młodzi ludzie praktycznie bez przerwy przeglądają się w mediach społecznościowych jak w lustrze. Tam natomiast spotykają wielki potok adrenaliny- nieustanne doświadczenia nie z tej ziemi- skakanie w ubraniu do basenu, jazda kabrioletem przez miasto itp. Do tego standard mody i urody, który jest tak wyśrubowany, że nikt bez pomocy chemii i chirurga nie jest w stanie do niego doskoczyć. Taki młody człowiek patrzy na to, potem na swoje życie i co widzi? Totalną rozbieżność. Jedni wtedy się odklejają od rzeczywistości- znajdują jakąś swoją ucieczkę, słuchawki na uszy, a w nich coś na tyle egzotycznego, żeby nie wiedzieć o czym się śpiewa. Inni zapadają się głęboko w ponurym nastroju i balansują na granicy depresji. Jeszcze inni jedno i drugie.

Szkoda tych dzieciaków, bo oni są naprawdę dobrzy, mądrzy i piękni, tylko, że absolutnie w to nie wierzą. Nie wierzą, bo nikt im tego nie mówi. Rodzice pytają najczęściej co w szkole, a potem „dlaczego tylko tyle”. Nie mówią tego wprost, ale poprzez swoje nieustanne fokusowanie na ocenach, rankingach szkoły, zaangażowaniu w języki dają podprogowy przekaz, że na wszystko trzeba zasługiwać. Dlatego młodzi zaczynają wierzyć, że są totalnie niewystarczający i że cały czas muszą za czymś gonić, żeby uzasadnić swoje istnienie. To nieprawda! Oni są dobrzy, mądrzy i piękni. Szkoda, że tego nie widzą ale przecież nie tylko młodzi mają ten problem…

PS. Klikając w reklamę na moim blogu wspierasz mnie finansowo, dziękuję!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.