A może by tak ustawę zakazującą…?

Obserwuje w ostatnich latach wysyp programów telewizyjnych z udziałem dzieci. Mam na myśli różne talent show’y, w których rywalizują ze sobą młodzi artyści. Jestem zachwycony tym, jak zdolne są wśród nas dzieciaki. Z drugiej strony jestem przerażony tym, z jaką łatwością rodzice wpuszczają swoje dzieci do jaskini medialnego potwora, narażając je na emocje, które nawet mnie, oglądającemu w perspektywy wygodnej kanapy w bezpiecznym pokoju, wydają się nie do zniesienia. Przyznam się, że potrafię nieświadomie wstać i zacząć chodzić po pokoju, gdy jakiś młody artysta kończy piosenkę w przesłuchaniach w ciemno, a nikt z jurorów się nie odwraca. Co musi w takiej sytuacji czuć samo dziecko? Czy to jest fair? Potworna rywalizacja, kreowanie wizerunku ponad faktyczny wiek, a wszystko to ma się pomieścić w niedojrzałym jeszcze do końca układzie nerwowym i emocjonalnym.

Z jednej strony rodzice dzisiaj tak się troszczą o to, żeby ich pociecha nie spotkała na swojej drodze nawet odrobiny frustracji, że potrafią zwolnić nauczyciela, który ośmielił się zakwestionować cudowność ich latorośli. Z drugiej strony jakby całkiem beztrosko wpychają dziecko w sytuację totalnej oceny, nie bacząc zupełnie na spustoszenie, które może to spowodować. Wszyscy dzisiaj drżą przed jakimkolwiek nadużywaniem dzieci, a jednocześnie na oczach milionów telewidzów dokonuje się gwałt na dziecięcej beztrosce i niewinności. Dlaczego nikt nie woła na alarm, gdy trzynasto czy czternastoletnia artystka pojawia się na scenie w pełnym makijażu i kreacji conajmniej wyzywającej? To nie jest normalne!!! To jest nadużycie.

O co chodzi? Czyżby stara dobra znajoma- niespełniona własna ambicja? Czy ona potrafi do tego stopnia pozbawić wyobraźni dorosłego, kochającego rodzica, że wpycha własne dziecko w taką matnię? A może jeszcze starsza zasada, która mówi, że gdy nie wiadomo o co chodzi, chodzi o pieniądze? Czy potrzeba kolejnej ustawy, która ureguluje takie praktyki, skoro zdrowy rozsądek i zwykła miłość rodzicielska nie wystarcza?

PS. Klikając w reklamę na moim blogu wspierasz mnie finansowo, dziękuję!

Czy masz już naszą książkę, którą napisaliśmy wspólnie z żoną?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.