Super dziecko, super rodzic, super depresja.

Super dziecko, super rodzic, super depresja.

Stanąłem przed grupą rodziców zebranych na wywiadówce i powiedziałem tak: “Dzień dobry Państwu. Nazywam się Michał Borkowski. Jestem najlepszym psychologiem w Polsce. Macie ogromne szczęście, że Wasze dzieci trafiły właśnie na mnie, bo JA znam odpowiedź na wszystkie pytania. Co więcej JA MAM RACJĘ, więc jeśli ktoś myśli inaczej niż JA, tym gorzej dla niego.”

Tu zrobiłem pauzę.

Kiedy pojawiły się pierwsze niepewne uśmiechy, pytające spojrzenia, zażenowanie, wiercenie na krzesłach dodałem: “Właśnie takich ludzi wychowujecie.”

Przekazujecie swoim dzieciom Waszą wiarę w nich. Dobrze robicie, to bardzo ważne. Ale także w tym potrzebny jest umiar. Wiara lubi przyjaźnić się z rozumem. Rozum podpowiada, że wspaniałość, wielkość to rzeczy, które się wypracowuje, które wymagają czasu i zaangażowania. Nade wszytko wymagają przyjmowania porażek i uczenia się na nich. Hołdujecie w Waszych korporacjach ocenie 360 i feedback’ujecie się nieustannie, a niestety wielu z Was absolutnie nie dopuszcza do siebie żadnej informacji, która kwestionuje doskonałość Waszego dziecka. Torpedujecie nauczyciela, który mówi: “To nie jest tak, że on zawsze jest ofiarą” albo “Ona też musi popracować nad swoim zachowaniem” czy po prostu wstawia coś innego niż szóstkę Waszemu Geniuszowi. W ten sposób forsujecie absurdalną tezę, że Wasze dzieci są skończonym dziełem, że nie są w procesie rozwoju, że nie potrzebują zrobić już żadnego kroku dalej. Nauczyciele nierzadko się Was boją, są Wami zmęczeni albo po prostu poddali się w obliczu Waszego uporu. Czasami zdarza się jakiś instruktor pływania albo inny specjalista, który skonfrontuje Wasze dziecko, bo przecież pływania trzeba się dopiero nauczyć ale wtedy albo usuwacie instruktora albo rezygnujecie z basenu. Izolujecie dziecko od grupy rówieśniczej, bo ona konfrontuje bez pardonu. Uprzedzacie wszystkie jego interakcje społeczne i tworzycie atmosferę zastraszenia, gdzie każdy kto chciałby wtrącić jakieś “ale”- boi się odezwać. Szukacie literatury i specjalistów, którzy potwierdzą Wasz sposób myślenia.

Najgorsze jest jednak to, co robicie dzieciom. Odbieracie im szansę na rozwój. Wdrukowujecie przekaz, że wszystko im się należy i o nic nie muszą się starać. A między wierszami dajecie im informację: “nie można się mylić- albo jesteś idealny albo cię nie ma”.
To pewna droga do depresji i karłowatej, egocentrycznej osobowości.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *