Rodzice (nie)idealni.

Male hand holding wooden pencil and delete word "MISTAKE" on the white paper

Pewien człowiek opowiadał mi ostatnio, że jego żona powiedziała córce „jak chcesz, możesz teraz pograć na tablecie”. Pięcioletnie dziecko odpowiedziało na to: „a co będę musiała dla Was zrobić?” I wtedy tę Panią i tego Pana zatkało. To było jak uderzenie obuchem w głowę. Uświadomili sobie, że ich dziecko zdążyło się już nauczyć, że wszystko jest za coś, a to akurat była ostatnia rzecz, której chcieli je uczyć. Właściwie nigdy nie chcieli tego uczyć, ponieważ oboje są wierzącymi chrześcijanami i ich system wartości jest oparty na wierze, że najważniejsze w życiu jest właśnie za darmo… Gdzieś popełnili BŁĄD!!!!!!!!!

Myślę, że wisi nad nami niczym stu tonowy słoń taka obawa, że nie będziemy idealni jako rodzice. Jest tyle książek, blogów, konferencji na temat dobrego ojcostwa, macierzyństwa, że możemy czuć się mocno obciążeni. Co i rusz na przykład na facebook’u można przeczytać artykulik typu „Jakich słów nigdy nie mówić dziecku” albo „Jakie słowa Twoje dziecko powinno od Ciebie usłyszeć”. Człowiek ma ochotę sobie ściągawkę zrobić i z nią chodzić albo lepiej niech ktoś aplikacje napiszę, żeby mieć checklist- co już dzisiaj powiedziałem itd. Mam wrażenie, że kiedyś było bardziej „po prostu”. Nie było tak dużo dostępnej wiedzy ale było więcej „dostępnego czasu”. Moi rodzice na pewno mniej rozkminiali, a bardziej byli. Zawsze się zastanawiam, jak organizujemy warsztaty dla rodziców, czy nie lepiej byłoby te kilka godzin spędzić z dziećmi, zamiast zastanawiać się, jak spędzić kilka godzin z dziećmi.

3 thoughts on “Rodzice (nie)idealni.

  1. Miałeś widocznie dobrych rodziców. Ja na przykład chciałbym, żeby ktoś moich nauczył był paru rzeczy, zanim spłodzili i pocięli życie 7 osobom.

  2. Nie tylko rodzice wychowują.
    Moje dziecko z reklamy wzięło tekst „Nie ma nic za darmo” i powtarzało. A mnie to wkurzało i tłumaczę, że najważniejsze rzeczy w życiu są za darmo, a ono dalej „nie ma nic za darmo”.
    Po jakimś czasie to już jest zabawa w prowokowanie i wyjaśnianie.
    Humorem brać mistake, humorem go 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *