My się złościć nie lubimy?!!? Ludzie, pomocy!!!

20160128_072342

Powyższy plakat wisi w szatni przedszkola, do którego chodzą moje dzieci. „My się złościć nie lubimy, być mądrymi się uczymy”. Ludzie!!! Pomocy!!! Co z tą złością?

Złość- emocja, czyli energia, pojawiająca się w momencie, kiedy ktoś albo coś staje nam na drodze do celu. Najkrócej. Jak mi koleś zajeżdża drogę- złość. Jak tracę hetmana w szachach przez swoją nieuwagę- złość. Jak szef bombarduje mój pomysł na rozwój- złość. Tyle w temacie.

My się złościć nie umiemy- na to się zgodzę. My się złościć boimy- owszem, tak. Boimy się, bo pokutuje niekorzystna konotacja złości ze złem. „Jaki on jest? ZŁY!!!” odpowiadamy patrząc na rysunek twarzy ze zmarszczonymi brwiami i ściągniętymi ustami. Nie!!! Nie jest zły tylko, TYLKO rozzłoszczony. A jak jest rozzłoszczony, to pewnie w 95 procentach nie wie jak się zachować, bo od przedszkola słyszał „my się złościć nie lubimy, być mądrymi się uczymy”- czyli zrozumiał, że mądry się nie złości, że jak czuje złość, to jest głupi. Mój 6 letni syn ostatnio na pytanie co robisz jak się złościsz powiedział: „zatrzymuje złość”. Ludzie!!! Pomocy!!!

Rzucam otwarte pytanie- JAK NAUCZYĆ DZIECKO DOBRZE, MĄDRZE PRZEŻYWAĆ ZŁOŚĆ? Jak wychować człowieka, który nie będzie wypierał i tłumił swoich najbardziej naturalnych odruchów życiowych, który nie będzie zabijał życia w sobie?!?!?!

c.d.n.