Błogosławiona amnezja.

nails

Czteroletnia dziewczynka walczyła z obgryzaniem paznokci. Walczyli jej rodzice- przypominali, straszyli, błagali, przekonywali, i nic. Pewnego dnia mama dziewczynki zauważyła, że paznokcie są normalne, nie obgryzane wyraźnie od dłuższego czasu. Dziecko zapytane o to odpowiedziało z właściwą czterolatkowi szczerością i naturalnością: „Mama, bo ja zapomniałam je obgryzać”.

Ile w tym jest trafnej intuicji, za którą na różne sposoby gonią chyba wszystkie szkoły terapeutyczne. ZAPOMNIEĆ o niechcianym zachowaniu, czyli innymi słowy uszanować prawdę, że życie nie znosi próżni i wpuścić coś innego, otworzyć się na inne. Tymczasem uparcie robimy wiele, żeby o niechcianych zachowaniach pamiętać: „tylko pamiętaj, żebyś dzisiaj…”, „jak tam dzisiaj było z….”, „tylko nie…, tylko nie…” I tak sami się napędzamy na to, czego nie chcemy. A wystarczy jak ta mała dziewczynka ZAPOMNIEĆ. To jednak nie jest takie łatwe. A może to jest właśnie bardzo łatwe, skoro czterolatek potrafi to zrobić? Ciekawe też, że mama zorientowała się dopiero, jak paznokcie już odrosły- czyli coś takiego się musiało stać albo dziać, że mama też zapomniała…