Dziecko proste w obsłudze.

happy-father-child

Ostatnio usłyszałem chyba największy komplement o moich dzieciach, że są „proste w obsłudze”. Powiedział to człowiek z dystansem, bo ksiądz (bezdzietny, jak twierdzi). Uzasadniając podał kilka obserwacji, na które my (rodzice) już nie zwracamy uwagi. Nasze dzieci nie przeszkadzają w spotkaniach dorosłych, jak im się powie, że czas iść się myć i spać, robią to, jak podajemy im leki, płuczemy zakatarzony nos, współpracują, jak przebijamy pęcherz na nodze, to syn płacze ale nogi nie zabiera, itd. itp.

Zastanawiałem się, jak do tego doszło. Myślę, że są dwa podstawowe składniki przepisu.

Po pierwsze prosta komunikacja na początku. Staraliśmy się używać prostych komunikatów, nie stroniąc od zdań z trybie rozkazującym, drugiej osobie liczby pojedynczej.  Nasze dzieci nie musiały odpowiadać na pytania typu co teraz zrobisz, co powinieneś zrobić, co trzeba powiedzieć, czy idziemy, czy posprzątasz itd. Oczywiście w miarę dorastania to się zmienia, bo przecież muszą stawać się coraz bardziej samodzielne ale na początku otrzymywały dużo prostych, krótkich komunikatów z rzeczowym i szczerym uzasadnieniem (choć to ostatnie nie było potem wiele razy powtarzane).

Po drugie konsekwencja, która nierzadko bardziej doskwierała nam niż dzieciom, bo jeśli powiedzieliśmy „zero bajek do jutra”, to potem musieliśmy zapełnić ten czas, który zwykle zagospodarowywała właśnie telewizja. Jeśli chcieliśmy, żeby dziecko spało we własnym łóżku, to trzeba było poświęcić sporo własnego snu na odnoszenie, utulenie itd.

Dziś procentuje, bo dzieci zawsze są kochane ale „dzieci proste w obsłudze” są fajnymi kompanami podróży, spotkań ze znajomymi i w ogóle codzienności.

3 thoughts on “Dziecko proste w obsłudze.

  1. Ja tez kiedyś usłyszałam od pary amerykańskich staruszków na hotelowym śniadaniu, że mam „well managed children” – urosłam 🙂

  2. Ja widzę jeszcze jeden składnik przepisu:
    trafiły ci się proste w obsłudze dzieci.

    Przyszłam tu z deonu, gdzie świetny twój tekst przeczytałam 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *