Rywalizacja biegowa!

compete

Kolega mawia: „nawet jeśli między facetami nie ma rywalizacji, to… jest rywalizacja.” Tym razem jawnie- Szymon rzucił wyzwanie: kto nabiega najwięcej kmów w czerwcu. Jest oczywiście nagroda dla zwycięzcy- każdy przegrany kupuje mu jeden żel Vitargo. Symbolicznie- to będzie 8,99 pln na głowę, ale wiadomo, że tu nie chodzi o pieniądze. A więc o co chodzi? Dlaczego z normalnie biegających, trenujących pod swoje cele kolesi zamienimy się w półgłówków, którzy będą co kilka minut zerkać na endo i sprawdzać czy drugi szura, ile, i modlić się w duchu, żeby już skończył? Dlaczego będziemy biegać aż do granicy kontuzji? Dlaczego dzisiaj, zamiast spać w niedzielny poranek zerwałem się o 5.30 i uszurałem półmaraton? Nie wiem. Ale wiem, że to siedzi głęboko we mnie, że jestem w tym spójny. Wiem, że ta rywalizacji i tak cały czas była, a teraz po prostu stała się jawna.

Jak ktoś nie ma alergii na temat biegania, to można nas śledzić pod linkiem:

Rywalizacja bycojcem.pl

The winner takes it all- zanosi się na niezły zapas Vitargo dla zwycięzcy 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *