I’m fine, thank you.

smile

 

Słuchałem ostatnio przez chwilę amerykańskiego radia w necie i stwierdzam, że oni rzeczywiście nie zaczną rozmowy bez wypowiedzenia wcześniej „How are you? I’m fine, thank you.” Czasami z drobnymi wariacjami, dodatkowymi ozdobnikami, ale niczym zaklęcie, ten tekst zawsze musi się pojawić. W tym jednym Amerykanie są konsekwentni i wytrwali.

Czytałem ostatnio Briana Tracy’ego „Maksimum osiągnięć”- nic świeżego, taki klasyk amerykańskiego gadania o sukcesie, że wszystko możesz, wszystko zależy od Ciebie, nastawienia, konsekwencji itd. Cały rozdział w środku poświęcony temu, jak mówimy o życiu, o codzienności, o sobie. Tracy twierdzi, że jak będziesz pozytywnie myślał, pozytywnie mówił, to będziesz też pozytywnie działał i będzie się pozytywnie działo w Twoim życiu, wokół Ciebie. Jeden z moich przyjaciół kwituje to sceptycznym „czarowanie rzeczywistości”. Być może, ale patrząc na Amerykanów, to chyba działa, choć trudno się zgodzić Polakowi, by życie mogło być aż tak proste. A co z Mickiewiczem, ze Słowackim, Norwidem- to po prostu nie leży w naszej mentalności, nie mieści się w naszej kulturze.

Ja zachęcam przynajmniej do sprawdzenia jak działa NIE-NARZEKANIE. Gdyby tak zrobić eksperyment i przez  tydzień  żyć jak jeden znajomy zakonnik, którego motto życiowe to „na narzekaniu mnie nie złapiecie”. Bo jeśli nawet dobre gadanie nic nie zmienia, to jaką korzyść daje złe gadanie, powtarzanie po raz setny, że mam alergię, że wiosna to ciężki czas, bo pyli, że jest okropnie gorącą, a dzisiaj to już zdecydowanie za zimno, że dzieci na antybiotyku itd.

Jest coś takiego jak soczewka zainteresowania. Codzienność jest wielobarwna i złożona, a ja podejmuje decyzje na czym skupie swoją uwagę. Nie chodzi o to, żeby sztucznie ignorować trudności, ale z drugiej strony po co poświęcać im więcej czasu i uwagi niż to warte? Jeśli można coś robić, to róbmy, ale gadać dla samego gadania- nie.

Stawiam kawę każdemu, kto przez najbliższy tydzień przyłapie mnie na narzekaniu!

Wycieczka szkolna- naga prawda.

20140522_184432

Wycieczka szkolna- kombinujesz, planujesz, główkujesz- zamek, zabytkowy rynek, pałac, pomniki, historia, geografia, ciekawostki, „a potrzeba mało, albo tylko jednego” Łk 10, 42a.

Warsztaty Gdynia, Warszawa.

Są jeszcze wolne miejsca na warsztatach dla ojców w Gdyni w najbliższą sobotę oraz na warsztatach dla rodziców w Warszawie 31 maja. Zainteresowanych proszę o kontakt. Owocnego dnia wszystkim!