Czasy ostateczne.

Low-battery

Rozmawiałem ostatnio z przyjacielem przez telefon i jak to w smartfonie- miałem już końcówkę baterii. „W każdej chwili może nas rozłączyć Maciek, jak by co”- zaledwie to powiedziałem, uświadomiłem sobie, że tak właśnie jest w życiu. Życie jest jak taka rozmowa na mrugającej baterii- może uda się całkiem długo jeszcze, a może już za chwilę telefon zgaśnie. Dlatego to, co jest ważne, trzeba powiedzieć od razu.

Pewnie, podobnie jak ja, wiesz dobrze co chcesz zrobić, co chcesz zmienić, ale jeszcze nie dziś. Zaczniesz spędzać czas z dzieckiem, ale jeszcze tylko skończysz ważny projekt. Zaczniesz żyć swoją pasją, ale jeszcze tylko spłacisz kredyt. Zaczniesz zdrowo się odżywiać, ale jeszcze tylko musisz inaczej poukładać swój dzień. I tak mija czas, a bateryjka mruga.

Miłego dnia- dzisiejszego, przeżytego na sto procent, w tym, co naprawdę ważne.

2 thoughts on “Czasy ostateczne.

  1. Zazdroszczę takiej determinacji i pewności tego co chcesz ja ciągle chyba odkładam do jutra te wszystkie ważne sprawy…
    chyba ze to tylko tak „pod publikę”.

    • Piszę pod publikę, a właściwie dla Publiki. Natomiast robię dla samego siebie. A robię wtedy, kiedy wygrywam- bo to jest ciągła walka.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *